Heidelberg, kwiecień 2017

Kolejna, druga już w tym roku wizyta w klinice leczenia mukowiscydozy przebiegła bardzo szybko. Podczas spirometrii udało mi się „wydmuchać” wynik na poziomie 71%, czyli nieco mniej niż ostatnim razem, ale różnica ta nie jest na tyle duża, aby było się czego obawiać. W trakcie rozmowy z lekarką opowiedziałem jej o moich ostatnich problemach zdrowotnych… Czytaj dalej Heidelberg, kwiecień 2017

Przeziębienie większego kalibru

Czas, od kiedy nie przyjmuję antybiotyków bije kolejne rekordy. To już rok i nieco ponad 4 miesiące od mojej ostatniej dożylnej antybiotykoterapii. Niestety w połowie marca pogorszyło się nieco moje samopoczucie. Wszystko zaczęło się od napiętego i nerwowego tygodnia w pracy, byle jakiej wiosennej pogody i wzmożonej aktywności przy kiepskich warunkach atmosferycznych. Ale takie jest… Czytaj dalej Przeziębienie większego kalibru

Współpraca pacjenta z lekarzem

Wydanie zeszłoroczne, ale wydrukowane w tym roku. Po kilku latach przerwy, w kwartalniku „Mukowiscydoza” ukazał się kolejny artykuł mojego autorstwa. Tym razem udało mi się napisać kilka słów o współpracy pacjenta z lekarzem, jako o potrzebie indywidualnego podejścia do leczenia oraz partnerskiego traktowania pacjentów przez lekarzy. Ponadto wspomniałem również nieco o alternatywnym podejściu pacjentów do… Czytaj dalej Współpraca pacjenta z lekarzem

Spirometria na przestrzeni ostatniej dekady

Niektórzy lekarze mówią (i sam miałem zawsze takie zdanie), że spirometria jest badaniem, które nie do końca oddaje faktyczny stan chorego i formę płuc w danym momencie, gdyż jej wynik i prawidłowość wykonania samego badania zależy od wielu czynników (aktualnego stanu zdrowia, formy chorego w momencie wykonywania badania itp.). Postanowiłem jednak zebrać z całej mojej… Czytaj dalej Spirometria na przestrzeni ostatniej dekady

„A” i „E” pną się w górę

5 września ze skrzynki na listy wyjąłem pismo z wynikami badań, jakie dotarły do mnie z kliniki z Heidelbergu. Okazało się, że lekko wzrósł u mnie poziom witamin A i E we krwi, do tzw. „normy”, a do tego zmniejszyła się liczebność Pseudomonasa w płucach, z kolonii „licznej” do „pojedynczej”. I choć ten drugi wynik… Czytaj dalej „A” i „E” pną się w górę

Święta, święta i… CHOROBA

Nic dodać nic ująć. Jak na tradycję przystało – trzeba ją pielęgnować. I tak już od 3 lat (z wyjątkiem zeszłego roku). Boże Narodzenie i końcówka roku pod znakiem „Jej” wzmożonej aktywności, bo dla „Niej” to przecież nie problem pokazać swoje rogi i to w najmniej oczekiwanym momencie. Choć zawsze staram się być o krok… Czytaj dalej Święta, święta i… CHOROBA

Jednak się nie udało

„Smolarnia – zarys dziejów miejscowości, od powstania po współczesność” – taki tytuł nosi nieoficjalna monografia mojej miejscowości, którą w lipcu wysłałem na IV edycję konkursu „Polska wieś – dziedzictwo i przyszłość”. Kilka dni temu opublikowane zostały wyniki. Napisane przeze mnie opracowanie miało aż 48 konkurentów w swojej kategorii konkursowej, w której złożono prace prezentujące dorobek… Czytaj dalej Jednak się nie udało